„Dynastia” – intrygi w ekskluzywnym opakowaniu

„Dynastia” – intrygi w ekskluzywnym opakowaniu

Intrygi opakowane w blichtr i przepych – chyba tak bym najkrócej opisała ten serial.  

Kto z Was nie słyszał o rodzinie Carringtonów?  Kultowy serial „Dynastia” z lat 80 zdobył ogromną sławę i nawet jeśli nie oglądaliście go to z pewnością mniej więcej wiecie o co chodzi. Nie mówcie, że nie słyszeliście o Alexis 🙂

Ale do czego zmierzam. Nigdy nie byłam fanką „Dynastii”, powiem więcej, nawet nie śledziłam losów tej rodziny. Kiedy serial był bardzo popularny byłam dzieckiem i bardziej fascynował mnie świat bajkowych postaci niż losy Carringtonów. Kiedy jednak jakiś czas temu pojawiła się możliwość obejrzenia nowej wersji „Dynastii” (dostępna na Netflix) to stwierdziłam, że obejrzę chociaż jeden odcinek. Ale….. na jednym odcinku się nie skończyło. Sytuacja wygląda tak, że jestem w trakcie oglądania czwartego sezonu. Nie ukrywam, że czekałam, aż się pojawi 🙂

Na co możecie liczyć oglądając ten serial? Intrygi, intrygi i jeszcze raz intrygi. Do tego miłość, wielkie firmy, pieniądze… Chyba nie muszę dodawać, że wszyscy są piękni, świetnie ubrani…ale to chyba wiadomo. To jest jeden z tych seriali, który ogląda się naprawdę lekko i przyjemnie. Jest to idealna propozycja serialu, który umili Wam długie jesienne wieczory.